Jak czytam wasze wypowiedzi to od razu przypomina mi sie to co przeszli¶my z naszym synkiem ponad rok temu.gdy trafilismy do szpitala mial wtedy nie spe³na 7 tygodni,bylismy swiezo upieczonymi rodzicami i nie tak sobie wyobraza³am pierwsze miesiace z naszym malcem no ale zycie chcialo inaczej.to byl koszmar.dziecko urodzilo sie normalnie bez zadnych komplikacji byl zdrowy i silny w pierwszym miesi±cu wa¿y³ juz prawie 5 kg, chodzilismy normalnie na kontrole jak to z takimi malcami i wszystko bylo ok, lekarze mowili ze dziecko rozwija sie bardzo dobrze az nagle ktoregos ranka zauwazylam na jego ciele krwiste plamki na nozkach wybroczyny i na pleckach trzy siniaki.wystraszy³am sie ogromnie,odrazu pojawilo sie u mnie pytanie skad te siniaki???przeciez z takim malcem obchodzilam sie bradzo delikatnie.Nie zwlakaj±c z samego rana umowilismy sie na wizyte do przychodni,tam pani doktor da³a nam natychmiast skierowanie do pobliskiego szpitala.jeszcze przed polodniem przyjeli nas na oddzia³ dzieciecy,i wtedy zaczal sie koszmar.okropne pobieranie krwi,niemi³osierny placz synka moje histerie.niewiedzielismy wogole co mu jest przeciez tak dobrze sie rozwija³.gdy przysz³y juz wyniki lekarze poimformowali nas ze maly nie ma wogole p³ytek krwi kompletne zero!!!powiedzial ze to cud ze dojechalismy do szpitala a maly nie dostal zadnego wylewu.nie moglam uwiezyc w to co mowi!!sprowadzono mu lek z lodzi imunoglobuliny po pierwszej dawce plytki podskoczyly troszku po drugiej kolejnego dnia znowu spadly wtedy przewieziono na do prokocimia i tam pierwsze rokowanie jaki uslyszalam - bia³aczka.oczywiscie oddzial onkologi i hematologi,te biedne dzieci chore na przerozne choroby nowotworowe obojetni lekarze i my.na szczescie szybko okazalo sie ze szpik jest zdrowy,podjeto odpowiednie leczenie i juz wtedy z dnia na dzien bylo juz tylko lepiej,plytki rosly i rosly:)po 2 tygodniach wypisali nas do domu .ale jeszce przez kilka miesiecy bylismy na lekach i odwiedzalismy szpital na kontrole.lekarze powiedzeli ze maly ma mononukleoze a ostra plamica maloplytkowa to powiklanie po tej chorobie.tylko do dzis nie potrafie sobie odpowiedziec skad u 7 tyg malca taka choroba ??gdzie sie zarazil???i czemu przeszedl ja bezobjawowo??do dnia dzisieszego odpukac nie mamy juz problemu z plytkami ,zazywalismy dlugi czas zelazo na anemie ale to przeziez potzreba duzo czasu zeby taki organizm wrocil do normy po takiej chorobie.Mam nadzieje ze juz nigdy ta choroba nie powroci, choc powiem szczerze ze do dzis (i pewnie jeszcze przez d³ugi czas ) obserwuje jego cialko czy nie ma gdzies siniaka wybroczyny czy krwistych plamek...
Aga, 2011-05-17
Zapraszam na nowopowsta³e forum dotycz±ce ma³op³ytkowo¶ci.To pierwsze stricte tematyczne forum dotycz±ce tej choroby. Naszym zamierzeniem jest zebranie w jednym miejscu zarówno wiedzy ¶ci¶le medycznej oraz wszelkich informacji mog±cych pomóc chorym czy ich rodzinom,jak te¿ przede wszystkim wymiana naszych do¶wiadczeñ,prze¿yæ zwi±zanych z codziennym ¿yciem,,oraz walk± z t± chorob±. Mamy nadziejê,¿e przy Waszym zaanga¿owaniu miejsce to stanie siê ¼ród³em zarówno wiedzy,jak i zwyk³ego ludzkiego wsparcia i pomocy.
Adres forum:
http://www.maloplytkowosc.fora.pl/
Moñ, 2011-05-25