Mam 53 lata i jestem mężczyzną. Od jakichś 2 lat powoli nasilają się problemy z oddawaniem moczu, co przypisywałem możliwemu rozrostowi gruczołu krokowego. Obecnie jest tak, że muszę 3-4 razy wstawać w nocy, mocz oddaję słabym strumieniem i często po chwili muszę ponownie opróżniać pęcherz. Jeśli przetrzymam pierwsze sygnały parcia, to potem mam duży problem, żeby w ogóle zacząć sikać i jest to przy tym bolesne. Odczuwam też jakieś kłucia w okolicy prawej nerki od strony brzucha. Do tej pory bagatelizowałem te objawy, ale dzisiaj miałem drugi raz chwilowe omdlenie, a podczas oddawania moczu zauważyłem jego inny, niż zwykle kolor - taki czerwono-brunatny. I wtedy skojarzyłem to z objawami złośliwego nowotworu pęcherza, na który zmarł mój ojciec w wieku 65 lat. Czy powinienem zacząć się martwić?
Roman, 2010-06-04
Proszę pilnie w tej sprawie skonsultować się z urologiem. Rzeczywiście takie objawy mogą sugerować nowotwór wywodzący się z pęcherza moczowego lub też gruczołu krokowego. Trzeba wykonać odpowiednie badania celem pogłębienia diagnostyki.
medicus, 2010-06-07