Forum Nowotwory » Nowotwory trzustki » Rokowania raka trzustki z przerzutami na wątrobę i do żołądka

Rokowania raka trzustki z przerzutami na wątrobę i do żołądka

Witam i prosze bardzo o pomoc. moja babcia zachorowala w pazdierniku. raka trzustki wykryto w grudniu od razu z z przerzutami na watrobe. dzis juz sa przerzuty do zoladka. guz pojawil sie juz z jakims przewodzie. chemie przyjmowala raz w tyg przez 2 miesiace. teraz juz nie dostaje bo pojawila sie zoltaczka. babcia polyka nie wielkie ilosci pokarmu z ogromnym boem. schudla 30 kg. jest bardzo slaba. ma zoltaczke . puchna jej nogi.. lekarze nie dawaja szans. bardzi cierpi.. ile wynosi dlg zycia w tym przypadku?? prosze niech mi ktos pomoze*/ ja ja tak kocham*(( a ona tak cierpi-szkoda ze nie moge nic zrobic*( medycyna zrobila ogromne postepy a i tak pomimo tego nie ma zadnego leku na ta chorobe*(( czekam na jaka kolwiek osp*(9 prosze o pomoc*((
Patrycja, 2010-05-10
Niestety rokowanie w takim zaawansowaniu raka jest bardzo niekorzystne. W takim stadium, z objawami jakie Pani opisuje przeżycie jest bardzo krótkie (najwyżej kilka miesięcy). Najlepiej, aby babcią zajęło się hospicjum. Jeśli babcia zostanie objęta opieką hospicyjną będzie miała stały dostęp do lekarza i pielęgniarki. Lekarze i pielęgniarki będą mogli w sposób natychmiastowy zareagować na niekorzystne objawy.
medicus, 2010-05-16
Babcia zmarła 2 dni po pani odpowiedzi [*]
..brakuje mi jej bardzo*((( współczuje z całego serca wszystkim chorym i osobom które cierpia patrząc na to wszytsko*(( pozdrawiam***
Patrycja, 2010-05-31
Witam, wczoraj wykryto u mojej mamy raka trzustki z przerzutem na wątrobe, w lutym kiedy miała robioną gastroskopie nic nie wykryto, usunięto jej tylko polipy z żołądka. Jelita ma zdrowe, w ciągu ostatniego miesiąca schudła może ze 4kg ale to też dlatego, że zmieniła diete jeszcze przed ta straszną wiadomością obecnie waży 84kg. Proszę o pomoc jak i co dalej z tym robić jakie są szanse zatrzymania rozwoju horoby1
Marta, 2010-12-17
Chemioterapia paliatywna (gemzar) może przedłuż życie o kilka miesięcy, przykro mi ale ten rak nie daje zbyt dużych szans. przerabiałem to samo w tym roku z moją mamą, przeżyła od diagnozy 10 miesięcy
ki, 2010-12-26
A ja przeczytalam ostatnio ksiazke (wlasciwie jej fragment ) dr Ashtara czy jakos tak, ktory jest fizykiem, mial raka trzustki i wyleczyl ja sam dieta skladajaca sie glownie z ciecierzycy, poniewaz ciccierzyca wylapuje toksyczne substancje z naszego organizmu, mysle, ze zmiana odzywiania nie zaszkodzi, a jesli mialaby pomoc???? takze w ksiazce *Rak nie jest choroba* msa ciekawe naturalne sposoby, ogolnie bardzo optymistyczna ksiazka. Polecam!!!!
Aneta, 2011-01-08
Optymistyczna książka, a co to ma być? Miałaś kogoś chorego na raka? Sama jedz sobie ciecierzyce. Rak to bardzo ciężka choroba, a kretyni którzy wypisują bzdury że nie jest nie mają pojęcia o tej chorobie. Mój tato zmarł 14 kwietnia na raka trzustki. Diagnozę usłyszał 14 sierpnia 2010 roku, przez przypadek trafił do szpitala z bólem brzucha. Okazało się że wdała się żółtaczka mechaniczna, ponieważ góz na głowie trzustki naciskał na woreczek żółciowy. We wrześniu trafił na konsultacje do warszawy do znanego profesora, po konsultacji został skierowany od razu na operację, wycięto mu guza i chemia miała go wyleczyć, ale niestety chemia nie zadziałała, a przerzuty rozsiewały się jeszcze szybciej (węzły chłonne, guzy na wątrobie, zniszczone nerki, spuchnięty brzuch jak w 9 mc ciąży, opuchnięte nogi). Po całej serii chemi zlecono mu inną bo tamta (ups) nie zadziałała, Nic nie dało się zrobić, jego stan był kiepski ale starał się funkcjonować normalnie, nie poddawał się, nagle 14 kwietnia nad ranem zaczęło go wykręcać z bólu, zemdlał, zabrało go pogotowie, po 5 godzinach w szpitalu zmarł. Czy dało się zrobić coś więcej ??? Niewiem ale się dowiem...Może kiedyś ktoś znajdzie coś so pomoże wygrać z rakie...
Ania, 2011-04-26
Witam, ja też przechodzę przez ból rozłąki z ukochaną osobą. W połowie czerwca dowiedzieliśmy się z mężem , że ma raka trzustki z przerzutami na wątrobę. To był ogromny cios, przez dwa miesiące był leczony na kręgosłup. Jeden ortopeda ,drugi,trzeci brzuch ma prawo boleć przy zwyrodnieniu kręgosłupa.Był dzielny nawet jak dostał udaru,szybko z tego wyszedł. Z raka niestety nie. Na wszystko było już za późno, zmarł pod koniec lipca.
AS, 2011-09-10
AS bardzo Ci współczuję mój tata zmarł na raka trzustki a mama na jelita grubego.
Rak trzustki to straszna choroba i bardzo podstępna. Lekarze w przypadku tej choroby za późno stawiają prawidłową diagnozę, a my musimy potem czekać i patrzeć jak nasi bliscy z każdym dniem są coraz słabsi i opuszczają nas.
Ola, 2011-09-22
Mój Tata zmarł równo 3 miesiące od postawienia diagnozy (badanie usg i tomograf). Miał już przerzuty do wątroby. Dostał jedną chemię na kolejne był za słaby. Najgorsza z tego wszystkiego jest ta bezsilność i patrzenie jak codziennie to świństwo zabiera najbliższą osobę. I ci bezdusznie lekarze, którzy nie chcą Ci pomóc bo rokowania są słabe, bo się nie opłaca. Strasznie mi go brakuje, z każdym dniem coraz bardziej chociaż od śmierci Taty minęło półtorej miesiąca. Współczuję wszystkim którzy musieli przejść przez to piekło.
Gosia, 2011-10-06
Strona: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | dalej »