Forum Nowotwory » Nowotwory trzustki » Rokowania raka trzustki z przerzutami na wątrobę i do żołądka

Rokowania raka trzustki z przerzutami na wątrobę i do żołądka

Mój tata ma 63 lata i walczy z rakiem trzustki już 2 lata,lekarzy mogę podzielić na dwie grupy,pierwsi to ci dobrzy z powołania,a ci drudzy to nigdy nie powinni być lekarzami.choroba teraz bardzo szybko postępuje,ale cieszę się każdym dniem i godziną spędzoną z tatą.nie da się opisać jego cierpienia i tego co czują najbliżsi jak patrzą jak ich ukochana osoba świadomie odchodzi z tego świata,w ciągłym bólu....
DOROTA, 2011-10-31
Witam
U mojego brata (lat 34) zdiagnozowano 14 12 2011 wiele guzów na wątrobie i jedne duży na trzustce (bad USG), dziś właśnie raka potwierdzono -nowotwór złośliwy trzustki, ma całkowicie również przez raka zniszczoną wątrobę. 14 12 2011 urodziło mu sie drugie dziecko.
Walczymy trzymajcie kciuki, jutro podejmiemy decyzję co dalej. Kilka uwag może one coś pomogą innym:
W sobotę 17 12 Pojechaliśmy do Bydgoszczy Wojskowy Szpital Kliniczny - na SOR - bóle - przyjęto go do szpitala. Wczoraj badania: Wycinek, gastroskopia, dziś kolonoskopia (w znieczuleniu ogólnym w standardzie) i TK. Dziś też już są wyniki wycinka. Niestety jak wyżej, złe rokowania. Powiem Wam drodzy jedno- nigdy nie przypuszczałem że obsługa w szpitalu może działać na takim poziomie. Jutro wypisują go - i od razu jedziemy do instytutu Onkologicznego - również w Bydgoszczy. Jeśli ma to co napisałem komuś z was pomóc - nie ważne skąd jesteś, nieważne jak masz daleko do tego miasta wszystko działa jak w najlepszym zegarku. Żeby wam wybić z głowy jakieś dziwne spekulacje, nie mamy tu żadnych znajomości oraz nie puściliśmy nic pod stołem.
PS: Przez lekarza pierwszego kontaktu tak zwanego lekarza Zofię Wojnowską straciliśmy bezcenne 1,5 miesiąca.
Bart, 2011-12-20
Bart napisz proszę jaki jest stan zdrowia dzisiaj,co dokonano...będę bardzo wdzięczna..straciliśmy czas w renomowanym szpitalu...tylko z nazwy..Pozdrawiam
monik, 2012-03-31
Witam wszystkich. łączę się z wszystkimi, którzy mieli kontakt z tą wredną chorobą (rak trzustki). niestety, prawdą jest, że gdy go zdiagnozują z reguły jest już za późno na cokolwiek. mój tato (niecałe 65 lat) nigdy nie chorował poważnie, nie przebywał w szpitalu itd. jakieś 9 lat temu zaczęło się zawirowanie z wysokim poziomem cukru. zawsze był postawnym mężczyzną, trochę grubaskiem. diagnoza była oczywista - cukrzyca. prócz badania krwi nic mu nie robiono. cukier regulowano tabletkami, poźniej wprowadzono insulinę. tata był *pod opieką* lekarza rodzinnego i diabetyka. od stycznie zaczęły się boleści żołądka, pleców, zgaga, bezsenność, utrata masy ciała, bóle w klatce. lekarze zalecali renigast, nospę, tabletki nasenne. zrobiono jedynie ekg żeby wykluczyć zawał. tata cierpiał i robił badania na własną rękę - krew, mocz, usg, gastroskopia, rtg płuc - wszystkie wyniki ok. znajomy podpowiedział tomograf komputerowy. tata zrobił badanie (prywatnie oczywiście bo rodzinny nie chciał dać skierowania) - diagnoza nowotwór trzustki z przerzutami do wątroby, żołądka i otrzewnej. było to 13.03.2012. swiat nam się zawalił. udało się uruchomić znajomości, najważniejsze - leki przeciwbólowe. operację wykluczono. podano jedną chemię. tata zmarł 10.04.2012 r. kochani, niestety czasem znajomości nawet nie pomogą. jesteśmy w szoku. nie zdążyło do nas dotrzeć, że tata jest chory a 13.04.2012 już był jego pogrzeb. nie jestem więcej w stanie napisać, taki ból po stracie, zbyt świeże, nie da sie znaleźć słów. chcę tylko wam powiedzieć, że warto czasem zwrócić uwagę na detale. podejrzewam, że rak zaczął atakować, gdy tacie zaczął wariować poziom cukru. ale przez 9 lat lekarze nie pomyśleli by zbadać trzustkę. moze byłoby inaczej. kiedys jeszcze coś napiszę, teraz już nie jestem w stanie. trzymajcie się i miejcie nadzieję, bo ja mam jej jeszcze tyle, a nie jest już potrzebna ...
megi, 2012-04-17
Strona: « | 1 | 2 |

Odpowiedź

Imię