Witam! Rok temu miałam wymrażaną nadżerkę tydzień przed miesiączką. Od tego czasu mam plamienia na kilka dni przed miesiączką, czasem tez kilka dni po miesiączce. Miesiączki są ze skrzepami i raz podczas miesiaczki wypadl z pochwy kawalek tkanki ( macicy?). Kilka razy miałam tez dziwne bóle w dole brzucha, bardzo nisko, takie uciskowe, odczuwalne jak obolałe miejsce. Rok temu robiona cytologia wyszla dobrze- tak powiedzial lekarz, który wymrazal nadzerke i ze krwawienia ma wiele kobiet, a nadzerka jest zagojona. Inny stwierdzila, ze nie jest zagojona i trzeba wypalac, jeszcze inny, zeby smarowac kwasem, w koncu trafilam na kolposkopie, ktora wykazala ze nadzerki nigdy nie mialam a wymrazanie przed miesiaczką spowodowalo endometrioze na tarczy macicy i stąd te plamienia. Zmiany mozna zeskrobac z tarczyi szybko pozbyc sie problemu ( czy nie ma innych sposobów i czy ten sposób jest dobry).W usg grubosc endometrium byla w normie, ale ginekologa zastanowil fakt wypadajacego fragmentu tkankowego, który moze byc objawem, ze rozwija sie cos nieprawidlowego, rak trzonu macicy? Zlecił wyłyżeczkowanie jamy macicy i szereg innych badań w tym rtg płuc. Czy słusznie? czy moze to byc objawem raka trzonu macicy? Nie wiem co robic, komu zaufac, czy konieczne jest to łyżeczkowanie? Z góry dziękuję, pozdrawiam
Marta, 2010-03-16
Decyzję w takich sprawach podejmuje ginekolog i to jemu trzeba zaufać. Skoro ma takie podejrzenie to trzeba poddać się wszystkim badaniom i zaleceniom jakie zlecił. Niestety w przypadku podejrzenia raka śluzówki trzonu macicy łyżeczkowanie jest konieczne.
medicus, 2010-04-04